BEZTŁUSZCZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU MARY KAY - RECENZJA

czwartek, 26 września 2013
Demakijaż oczu - problem, który może spędzać nam sen z powiek, ponieważ umiejętne zmywanie makijażu jest tak samo ważne jak jego aplikacja. Jak zrobić to poprawnie i skutecznie? Jaki kosmetyk będzie idealny? Przed Wami recenzja dwufazowego płynu Mary Kay.




Na początek kilka faktów...

Skóra pod oczami jest nawet 10-krotnie cieńsza niż na twarzy, łatwiej ulega przesuszeniu, podrażnieniu oraz szybciej się starzeje. Jest też bardziej wrażliwa i może "nie zaakceptować" każdego kosmetyku, który na nią nałożymy. Otacza delikatny organ - oko, do którego nie należy wprowadzać żadnych, potencjalnie szkodliwych substancji.

Do czego prowadzi nieprawidłowy demakijaż oka?

Jeśli malujesz się codziennie, codziennie też zmywasz makijaż. Mocne, trące ruchy wacikiem oraz użycie niewłaściwego kosmetyku mogą doprowadzić do podrażnień i przyczyniają się do szybszego pojawienia się zmarszczek oraz osłabienia rzęs. Resztki kosmetyków pozostawione na skórze utrudniają jej prawidłowe funkcjonowanie i regenerację.

Jaki powinien być idealny kosmetyk do demakijażu?

Powinien dokładnie, ale łagodnie zmywać każdy makijaż bez konieczności mocnego pocierania skóry, mieć właściwości pielęgnujące, nie może podrażniać oczu.



Płyn dwufazowy Mary Kay przypomina inne kosmetyki tego typu, jednak jego formuła znacznie się od nich różni. Nie jest to produkt typu "olej w wodzie" - zamiast tłustych substancji płyn zawiera cząsteczki silikonu oraz poloxamer (b. łagodna substancja myjąca), które w duecie zmywają nawet wodoodporny makijaż.



Kosmetyk jest bardzo skuteczny - bez problemu zmywam nim nawet najtrwalszy makijaż. Na pierwszym zdjęciu roztarłam czarny żelowy eyeliner Mary Kay, utrwaliłam go czarnym cieniem i dołożyłam trochę brokatu. Na rzęsy nałożyłam wodooporny tusz. Taka kombinacja produktów jest b.trudna do całkowitego zmycia.

Nasączony płynem wacik przyłożyłam na ok. 10 sek do powieki. Delikatnie zmyłam makijaż ruchem w dół i do środka (zapobiega to rozciąganiu skóry).

Jak widać, jednorazowe użycie płynu zmyło niemal cały makijaż. Jego pozostałości zmywam drugą stroną wacika.



Tak wygląda oko po użyciu jednego płatka kosmetycznego nasączonego odrobiną płynu - pozostałość eyelinera w linii rzęs łatwo można usunąć patyczkiem "do uszu".



Kosmetyk pozostawia skórę jedwabiście gładką, nawilżoną, ale nie daje efektu tłustości. Nie robi "mgły" na oczach, można bezpośrednio po jego użyciu wklepać krem. Nie szczypie i nie podrażnia, nawet gdy dostanie się do oka. Jest przebadany oftalmologicznie, bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe. Posiada wygodne opakowanie, z aplikatorem który zapobiega wylaniu zbyt dużej ilości płynu.



Jedyny aspekt, który może zniechęcić do tego kosmetyku to cena - za 110 ml płynu musimy zapłacić 70 zł. Jest on jednak bardzo wydajny (wystarcza na ok. 4 miesiące) i naprawdę niesamowicie podnosi komfort demakijażu. Skóra wokół oczu pozostaje nawilżona i gładka, nawet przy wielokrotnym zmywaniu ciężkich makijaży (na co moje oczy są niestety narażone). Jest też niezastąpiony do szybkich poprawek - zawsze mam go w swoim kuferku. W ciągu ostatnich dwóch lat zużyłam kilku opakowań i do tej pory nie znalazłam produktu, który mógłby się z nim równać :).

pojemność 110 ml/ cena 70 zł
oryginalne kosmetyki Mary Kay można kupić wyłącznie u Niezależnych Konsultantek Kosmetycznych Mary Kay

10 komentarze:

  1. Wow, faktycznie świetny jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny produkt. Ja chciałabym mieć krem matujący od Mary Kay do cery tłustej. Wiesz może coś na jego temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o ten produkt: http://www.marykay.pl/69 ? Stosuję go sporadycznie, jako bazę od makijaż u klientek z bardzo tłustą cerą - sprawdza się świetnie. Używany zbyt często wysusza skórę.

      Usuń
    2. O tym produkcie nie słyszałam, ale fajnie wiedzieć, że działa :) Mój błąd, ponieważ napisałam krem, a tak naprawdę ten kosmetyk to żel. Wygląda tak : http://www.marykay.co.uk/products/skin_care/moisturisers/oil-free_hydrating_gel :)

      Usuń
    3. A to tzw. "algi" - łagodzą, nawilżają i są beztłuszczowe, dobrze zmiękczają tłustą skórę. Ten krem nie ma silnych właściwości matujących, ale pomaga "unormować" pracę gruczołów łojowych. Lekko chłodzi i daje "ulgę" świetny po różnych zabiegach.

      Usuń
    4. Super! Właśnie o taką odpowiedź mi chodziło :) Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  3. łoł, cena porażająca... raczej się nie zdecyduję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, cena może zniechęcić.... ale jeśli będziesz miała okazję wypróbować kiedyś ten kosmetyk (np. bezpłatnie podczas Sesji Urody Mary Kay) to na pewno Cię zainteresuje :)

      Usuń
  4. Działanie robi wrażenie
    Zapraszam do mnie na najnowszy post ;)

    https://arancia96.blogspot.com/2017/06/idealny-demakijaz-oczu.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię, zachęcam do zadawania pytań - chętnie doradzę :). Chcesz się umówić na makijaż, warsztaty kosmetyczne lub sesję zdjęciową - zapraszam do zakładki KONTAKT.