MODELOWANIE POLICZKÓW - EFEKT WZMOCNIONY - PODKŁADY KORYGUJĄCE KOBO

poniedziałek, 9 marca 2015
Z pewnością nieraz widziałaś zdjęcia "przed i po" prezentujące modelowanie twarzy kremowymi podkładami - jasnym i ciemnym. Spektakularny efekt często jest okupiony znaczną ilością produktów na twarzy, co może wyglądać nienaturalnie. W tym artykule pokażę Wam, jak modelować twarz podkładami, bez efektu "maski".

Modelowanie twarzy kremowymi podkładami sprowadza się do jednej prostej zasady: to, co jasne uwypukla, to, co ciemne, zmniejsza i oddala. Według niej rozjaśniamy te części twarzy, które chcemy wyeksponować, a przyciemniamy te, które chcemy wyszczuplić i "schować". Dodatkowo kontrast między jasnym, a ciemnym kolorem wzmacnia efekt modelowania, sprawiając, że jest to idealny makijaż na wieczór, do fotografii czy przed kamerę. Umiejętnie zastosowany, może również sprawdzić się "na co dzień"
Podkłady, których używam do modelowania "na mokro" to KOBO Ideal Cover Makeup w kolorach 401(light vanilla) i 405 (suntanned). 
Chociaż (według mnie)  nie nadają się one do samodzielnego noszenia, to do modelowania są idealne i dużo lżejsze od tradycyjnych kamuflaży. Ich konsystencja jest bardzo gęsta, dlatego przed aplikacją lubię je rozrzedzać płynem Duraline. w tej roli sprawdzi się także kropla dowolnego olejku.
Zaczynam od wyrównania cery niewielką ilością lekkiego podkładu - przy tej technice lubię używać podkładów rozświetlających lub nawilżających, które nie "zasychają" zbyt szybko. Ułatwia to późniejsze rozcieranie kolorów modelujących. Linie pokazują miejsca nałożenia podkładów. Jasne - na szczycie policzka i pod kością, mają uwypuklić i skontrastować całość. Ciemne - wyszczuplić i "pogłębić" zaznaczone miejsca. Sposób ich rozmieszczania opisałam dokładniej w TYM artykule.
Zaczynam od jaśniejszego koloru, który nakładam języczkowym pędzlem do podkładu. Ilość nałożonego kosmetyku definiuje intensywność makijażu - na początek polecam nałożyć go niewiele.
Teraz pora na ciemniejszy podkład. Jest on naprawdę ciemny, jednak po roztarciu wygląda bardzo dobrze (nawet jeśli masz jasną karnację). Uważaj na linię włosów - kolor powinien się w nią "wtapiać". Buduj kolor równocześnie po obu stronach twarzy, tak, by linie były symetryczne, a intensywność - zbliżona.
Następnie zaczynam "rozklepywać" linie gąbką typu beauty blender, na którą nałożyłam odrobinę naturalnego podkładu. Ułatwia to zmieszanie kolorów. Zaczynam od jaśniejszego odcienia, który rozcieram ruchami "w dół". Ciemny kolor rozcieram "w górę". Na koniec łączę całość "wciskającymi" ruchami.
Całość należy utrwalić sypkim pudrem. Efekt można pogłębić tradycyjnym pudrem brązującym i rozświetlaczem, a także użyc różu. Takie modelowanie pozwala na natychmiastowe uzyskanie mocnego efektu, bez konieczności nakładania dużej ilości produktu. Twarz wydaje się szczuplejsza, a rysy - podkreślone.
Spróbujecie?  :)

5 komentarze:

  1. Super sprawa, nie wiem czy by mi wyszedł taki efekt ale może kiedyś spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt, który uzyskałaś jest bardzo ładny, niesamowicie delikatny, jak najbardziej nadaje się do makijaży dziennych:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny efekt, ale skóra tutaj też ma piękny odcień! Sprawdzę jak te kolory by wyglądały na mojej twarzy, bo szukam teraz produktów kremowych do konturowania.
    Bardzo fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. http://madlenmakup.blogspot.com/2014/05/konturowanie-twarzy-kobo-professional.html

    OdpowiedzUsuń
  5. super efekt, dobry pomysl zeby wykorzystac podklady kobo. Niestety nie wyprobuje, u mnie sie to nie sprawdzi, bo mam latwo zapychajaca sie cere, nie zapychaja jej tylko podklady mineralne, wiec takie kombo ciezki podklad + duralin poskutkowaloby mega wysypem :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię, zachęcam do zadawania pytań - chętnie doradzę :). Chcesz się umówić na makijaż, warsztaty kosmetyczne lub sesję zdjęciową - zapraszam do zakładki KONTAKT.