NAJLEPSZE TANIE ROZŚWIETLACZE - RECENZJA

wtorek, 18 sierpnia 2015
W naszych kosmetyczkach coraz częściej, obok podkładu i tuszu do rzęs pojawia się rozświetlacz. Zdrowy blask cery, modelowanie twarzy poprzez rozświetlanie czy efekt "tafli" to trendy, które na stałe wchodzą do makijażu. Jeśli nie znalazłaś jeszcze kosmetyku dla siebie, zapraszam na przegląd ulubionych rozświetlaczy z niższej półki :).

Życzyłabym sobie, żeby na zdjęciach kosmetyki wyglądały lepiej, ale  niestety  już bardzo wysłużone, a opakowań praktycznie nie mogę doczyścić. Świadczy to o tym, że używam ich często i chętnie, dlatego polecam i pokazuję :).
Każdy zakupiony przeze mnie rozświetlacz musi spełniać dwie cechy: mieć ciepły odcień i nie posiadać widocznych drobinek brokatu. Uważam, że ciepła tonacja tego kosmetyku wygląda dobrze zarówno na chłodnych jak i ciepłych typach urody (wystarczy dobrać odpowiednio jasność). Nie trafiłam jeszcze na "zimny" rozświetlacz, który nie wyglądałby na cerze szaro lub sztucznie. Z drugiej strony nie toleruję widocznych drobinek brokatu, ponieważ szukam kosmetyku, który odbija światło w naturalny sposób, a drobinki, szczególnie w świetle dziennym wyglądają groteskowo. Jak się domyślacie, powyższe kosmetyki spełniają obie cechy :).

Najlepsze rozświetlacze:

1. DLA JASNEJ/CIEMNEJ KARNACJI

To Hean Glam Highlighter Powder nr 201 i 205. 
Pierwszy kolor świetnie sprawdzi się na bardzo jasnych, mlecznych karnacjach, gdyż jest perłowy, niemal biały. Rzadko go stosuję, ale gdy "trafię" na naprawdę bledziutką karnację to efekt jest przepiękny.
205 to doskonały odcień dla ciemnych karnacji lub opalonej skóry, na lato. Jest ciepło-beżowy i lżejszy (bardziej transparentny) od poprzednika, dlatego można go używać nawet bez podkładu. 
Oba odcienie są dobrze napigmentowane, konsystencja jedwabista, można je nakładać palcami. 
Trwałość ok. 6 godzin. 
pojemność 9 g, cena 15-17 zł(wersja z lusterkiem lub bez)


2. W ZESTAWIE Z RÓŻEM I PUDREM BRĄZUJĄCYM

Dobra propozycja dla osób, które lubią praktyczne kosmetyki typu "ileś" w jednym ;). O tej paletce pisałam TUTAJ , a pochodzący z niej rozświetlacz uważam za świetny kosmetyk. Jest trwały, dobrze napigmentowany i łatwy w użyciu - często polecam go osobom początkującym w makijażu. Odcień różano-złoty, opalizujący na perłę daje wyraźne odbicie światła. Paletka kosztuje ok. 50 zł, pojemność 20 g.

3. NAJBARDZIEJ WYDAJNY I UNIWERSALNY
Ze względu na swoją pojemność tę kategorię wygrało serduszko Makeup Revolution, o którym pisałam TUTAJ. Kolor i wykończenie zadowoli niemal każdego, używam go również na powieki, dekolt, ramiona, a zużycie jest znikome.
25 zł/10 g

4. NAJMOCNIEJ BŁYSZCZĄCY
Jeśli lubisz porządny błysk (ale bez drobinek brokatu!) to inglotowski "Sparkling Dust" będzie strzałem w dziesiątkę. To niezwykle błyszczący, sypki produkt, którego na twarzy należy używać z umiarem. Numer 01, znów beżowo-różany, pięknie podkreśli każdą karnację. Najczęściej używam go na ramionach, dekolcie i dłoniach w makijażach ślubnych. Jest bardzo wydajny. Kosztuje ok.  40 zł.

5. NAJBARDZIEJ ZBLIŻONY DO KULTOWEGO
Jeśli miałaś w rękach Mary Lou Manizer to wiesz, o którym rozświetlaczu mowa ;). Lovely w ciepłym odcieniu, również daje radę i moim zdaniem nieźle "udaje" Mary Lou za siedmiokrotnie niższą cenę. To piękny, ciepło-złoty (ale jasny) odcień o świetnej trwałości. Niestety zamknięty w tandetnym opakowaniu, którego nakrętka połamała się niemal od razu. Poza tym jest świetny, śmiesznie tani i dostępny w każdym Rossmannie. Uważajcie tylko, żeby wybrać odcień gold (nie silver). Kosmetyk kosztuje 9 zł.

Jak nakładać rozświetlacz? O technikach napiszę więcej w kolejnym poście, dziś pokażę Wam narzędzia. Bardzo lubię nakładać rozświetlacz palcami lub poniższymi pędzlami.

1. Syntetyczny do podkładu - gdy chcę nałożyć kosmetyk precyzyjnie i uzyskać mocny błysk.
2. Duo fibre - na większe powierzchnie (np. dekolt) i do "wykończenia" twarzy
3. Jajko - dla precyzyjnego roztarcia, na wybrane partie twarzy.
4. Ścięty do modelowania - wystarczy zrobić nim dwa ruchy nad linią różu i policzki są idealnie rozświetlone :).

Polecajcie w komentarzach swoje ulubione rozświetlacze! :)
Jeśli macie problem z wyborem - czekam na Wasze pytania.



15 komentarze:

  1. Nie używam rozświetlaczy, choć muszę przyznać, że serduszko jest urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zamiar kupić paletke Sleeka :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba zaopatrzę się w serduszko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten rozświetlacz ze sleeka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rozświetlaczu z lovely słyszałam tyle dobrego, że muszę go w końcu sobie zakupić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. mam część z nich, ale najbardziej lubię kremowy z essence

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę się skusić na ten z makeup revolution. słodkie opakowanie, nie spodziewałam się że będzie wydajny :) super blog! obserwuję i zapraszam do siebie, dopiero zaczynam :) http://xsweetlikecinnamonx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od siebie mogę dorzucić MUR vivid baked highlighter;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja marzę o rozświetlaczu z The Balm :)

    Zapraszam do mnie na nowy post!

    OdpowiedzUsuń
  10. Własnie zastanawiałam się, czy kupić rozswietlacz-serduszko MUR :) Klikam i wrzucam do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam rozświetlacz z Wibo, równie tani, a ja jestem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuje za super recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ależ Lovely ma drobinki i to sporo :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię, zachęcam do zadawania pytań - chętnie doradzę :). Chcesz się umówić na makijaż, warsztaty kosmetyczne lub sesję zdjęciową - zapraszam do zakładki KONTAKT.