KIKO MILANO - KILKA NOWOŚCI W MOJEJ KOSMETYCZCE

wtorek, 5 stycznia 2016
Nowy rok wita nas promocjami, również kosmetycznymi. Poza uzupełnieniem niezbędnych "zapasów" warto rozejrzeć się za nowymi kosmetykami - niższe ceny zachęcają do wypróbowania.  Ja skusiłam się na kilka kosmetyków KIKO Milano, które chciałabym Wam pokazać.


KIKO Milano to marka włoska, której jakością przypomina mi INGLOTA. Cechują ją piękne opakowania (i salony - naprawdę świetnie przystosowane do wygodnego wybierania kosmetyków :)), częste kolekcje sezonowe i przystępne ceny. Kosmetyki można również zamówić on-line -> KLIK


Ja wolę wybierać kosmetyki stacjonarnie (szczególnie nowości), dlatego korzystając z wizyty we Wrocławiu zrobiłam małe zakupy. Trafiłam na znaczne przeceny nawet do 50%. Pierwszym wyborem był róż z limitowanej kolekcji COSMICS STARLETS.
Piękna, czerwona puderniczka z lusterkiem mieści w sobie wypiekany róż o mozaikowej formie. Wybrałam kolor 01 MYSTERIOUS PINK.
To właśnie odcień przekonał mnie do zakupu - brzoskwiniowo-złoto-beżowy z nutą intensywnego, czystego różu. Bardzo podobny do słynnego "Orgasm" NARS'a czy shy blush Mary Kay.
Wykończenie jest satynowe, rozświetlające, bez drobinek. Konsystencja miękka, napigmentowana, spiekana formuła pozwala nakładać róż na mokro (np. w roli cienia do powiek). 
Przepięknie ożywia, rozświetla i "dekoruje" twarz, daje przepiękny blask i subtelny kolor. Jestem nim zachwycona i żałuję, że to limitowana edycja (nie znalazłam odpowiednika w stałej kolekcji KIKO). Pocieszam się dużą gramaturą i spiekaną formułą, dzięki której kosmetyk jest bardzo wydajny :).

On-line dostępny TUTAJ.
Uzupełniłam swoją kolekcję cieni o dwa kolory z linii Infinity+ - to cienie w formie wymiennych wkładów do paletek KIKO.
 Z szerokiej gamy kolorów wybrałam jasne, satynowe złoto (255) i delikatną, ciepłą zieleń z połyskującymi drobinkami (259).
 Cienie mają mocny pigment i miękką konsystencję, są łatwe w rozcieraniu. Kolory są naprawdę piękne, poniżej gama:

CIENI MATOWYCH I SATYNOWYCH
CIENI BŁYSZCZĄCYCH

W kategorii kosmetyków do oczu wybrałam też kredki (a raczej cienie w kremie) ze stałej kolekcji LONG LASTING STICK. Często używam kremowych cieni/kredek lub eyelinerów do wzmocnienia koloru cieni, dlatego zachwyciła mnie wybór odcieni. 
Zdecydowałam się na dwa - 44 i 05. Polecam wybierać kolory "na żywo", bo poza mocnym nasyceniem mają one różne wykończenia - matowe, satynowe, błyszczące, opalizujące, duochrome... Jest w czym wybierać, a zdjęcia na stronie  sklepu nie oddają efektu.

05 to stare złoto, mocno odbijające światło i dające efekt niemal "mokrej" powieki. Czuję, że będzie bazą dla wielu wieczorowych makijaży.
Natomiast 44 to piękny, głęboki, kremowy kobalt. Cienie są kremowe, dobrze się rozcierają, a po zaschnięciu "trzymają się" skóry. W dodatku są niezwykle wygodne w użyciu.

On-line dostępne TUTAJ.

 Z wyprzedaży kolekcji sezonowej wybrałam również cień w kredce, w iskrzącym, rozświetlającym kolorze.
 Na zdjęciu przypomina jasną limonkę. w rzeczywistości jest to odcień bardziej perłowy. Trudno uchwycić jego blask na zdjęciu - "na żywo" iskrzy niesamowicie.
Ostatnim "łupem" jest kredka do ust nr 308 - niestety nie mogę jej znaleźć na stronie.
 To klasyczny ołówkowa forma kredki. Formuła jest dosyć twarda, dzięki czemu można bardzo precyzyjnie "wyrysować" usta (pewnie stąd nazwa). Warto ją często ostrzyć.
 Pigment jest intensywny, dlatego mimo twardej masy, łatwo wypełnić usta kolorem.
 Wybrałam nr 308 - klasyczną, chłodną czerwień (na zdjęciach cieplej) w odcieniu wiśni. 
Podobne kredki on-line TUTAJ.

To już wszystko :). Napiszcie, czy znacie kosmetyki KIKO Milano i które z nich lubicie najbardziej - może przy następnej okazji wypróbuję coś, co mi polecicie :).


7 komentarze:

  1. Ja z Kiko miałam kiedyś pomadkę, którą kupiłam jeszcze za granicą zanim salony Kiko zaczęły pojawiać się u nas, dlatego nie wiem czy teraz jest jeszcze dostępna, ale była genialna. W takim metalicznym różowym opakowaniu, było w sumie pięć kolorów w różnego koloru opakowaniach, róż, fuksją, fiolet chyba... Jeśli ją znajdziesz, to baaaardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba te -> http://www.kikocosmetics.com/pl-pl/makijaz/usta/szminki/Crystal-Sheer---Glossy-Lipstick/p-KMSHEERLIP10 :)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze nic z KIKO, ale planuję wypróbować coś z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cienie Kiko uwielbiam<3 !
    Różu nadal szukam wiec cieszę się, że zajrzałam na Twojego bloga :)!
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowania rzeczywiście piękne! Ja dostałam jeden cień z Kiko od Mikołaja i muszę go zacząć używać koniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię, zachęcam do zadawania pytań - chętnie doradzę :). Chcesz się umówić na makijaż, warsztaty kosmetyczne lub sesję zdjęciową - zapraszam do zakładki KONTAKT.