CZY WARTO KUPOWAĆ PĘDZLE W ZESTAWIE? - RECENZJA PĘDZLI LANCRONE

poniedziałek, 12 września 2016
Kolekcjonuję pędzle. Mam ich setki, co nie jest żadnym zaskoczeniem - tak jak malarz potrzebuje narzędzi,  tak wizażysta bez nich się nie obejdzie ;). Dziś mam dla Was recenzję zestawu pędzli Lancrone, który trafi w gusta zarówno wizażystów jak i amatorek. Zapraszam serdecznie :).

Najchętniej kupuję pojedyncze pędzle, po kilka sztuk i tworzę w ten sposób własne zestawy do każdego makijażu. Nie przepadam za gotowymi kompozycjami, bo rzadko znajdę w nim wszystko czego potrzebuję. W tym artykule pokażę Wam zestaw, który spełnił moje wymagania.
Pędzle Lancrone znam od dawna. :) Marka ma w swojej ofercie różnorodne narzędzia - od prostych, podstawowych zestawów po rozbudowane oraz szeroki wybór pędzli pojedynczych. Stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry. Możecie zapoznać się z ofertą TUTAJ
Mój zestaw mieści się w etui (trochę większym od formatu A5), z imitacji skóry, z firmowym tłoczeniem. Etui jest ładnie wykonane, estetyczne, dobrze się czyści, a w przegródkach zmieścimy kilka dodatkowych pędzli jeśli zajdzie taka potrzeba. 
W zestawie znajduje się 16 pędzli - największe z nich "ubrane" są w osłonki zapobiegające odkształcaniu włosia, bardzo przydatne w trakcie suszenia narzędzi. Srebrne skuwki i tradycyjne, czarne trzonki bardzo ładnie się prezentują.
Każdy pędzel ma swój podpis - logo, nazwę i numer - te same pędzle można kupić pojedynczo, rozpoznając je dzięki numeracji. 
Na stronie producenta znajdziecie szczegółowy opis każdego z pędzli, wraz z wymiarami, rodzajem włosia i propozycją zastosowania -> KLIK. Poniżej moje rady odnośnie ich użytkowania:
Klasyczny, duży, zbity płaski pędzel do aplikacji cienia na całą powiekę oraz precyzyjnego zaznaczenia załamania. Niezbędny :).

Większy "brat" poprzedniego pędzla, bardziej puchaty, świetny do utrwalanie korektora pod oczami czy w okolicach nosa.
Cudownie miękki pędzel do tworzenia "mgiełki" koloru przy użyciu bronzera, różu i rozświetlacza, a także aplikacji pudru.
Bardziej precyzyjny pędzel do konturowania.
Puchaty pędzel do pudru, dobrze sprawdza się przy kosmetykach prasowanych, które chcemy nałożyć cienką warstwą. 
Miękki flat top, syntetyczne włosie, dobry do aplikacji minerałów i produktów, które "wtłaczamy" w skórę.
Najbardziej precyzyjny pędzel do rozcierania cieni w zestawie - dobry dla małych powiek.

 "Kopytko" - krótkie, zbite włosie przypominające pacynkę idealnie nadaje się do tworzenia smugi koloru na dolnej powiece i rozcierania kredki.
 Bardzo się cieszę, że w zestawie znajduj się ten pędzel - to tzw. "poprawiacz" konturu brwi i ust, a także świetne  narzędzie do precyzyjnego podkreślania dolnej powieki.
 Średniego rozmiaru pędzel do blendowania - długie włosie pozwala na miękkie rozprowadzenie cenia.
Duży pędzel do blendowania - sprawdź się również do aplikacji rozświeltacza.
Elegancki pędzel do ust, z pomysłowym zamykaniem, bardzo precyzyjny.
Kuleczka - precyzyjny, giętki pędzel do punktowego cieniowania.
 Doskonały pędzel do brwi i graficznych kresek eyelinerem.
Tradycyjny pędzel do kresek - lubię go używać także do ust.
Jeden zestaw - wiele możliwości. Bardzo podoba mi się kompozycja pędzli i bez problemu jestem w stanie wykonać nim zaawansowany technicznie makijaż. Dołożyłabym niego jeszcze pędzel do podkładu, choć nr F80 częściowo pełni te funkcję. Dla amatorów taki zestaw jest w zupełności wystarczający, a rożne rozmiary i kształty pędzli pozwalają na dopasowanie ich do naszych potrzeb. Polecam z czystym sumieniem :)!

Pędzle Lancrone możecie kupić TUTAJ. 


4 komentarze:

Dziękuję za Twoją opinię, zachęcam do zadawania pytań - chętnie doradzę :). Chcesz się umówić na makijaż, warsztaty kosmetyczne lub sesję zdjęciową - zapraszam do zakładki KONTAKT.