TANIE PĘDZLE DO MAKIJAŻU - CZY WARTO JE KUPOWAĆ?

czwartek, 16 lipca 2015
Kosmetyki kosmetykami, ale dopiero przy użyciu odpowiednich narzędzi tworzy się profesjonalne makijaże. Dlatego wiele marek kosmetycznych ma w swojej ofercie pędzle - niezbędne, gdy chcemy wykonać staranny makijaż. A co z pędzlami "niemarkowymi", które możemy kupić w interncie? Dziś kilka słów na ten temat.

Co jakiś czas na blogach kosmetycznych pojawiają się recenzje tzw. "chińskich" pędzli, zamawianych na ebay'u lub innych zagranicznych stronach. Pędzelki cechuje wygląd zbliżony do popularnych modeli pędzli (takich marek jak MAC oraz Real Techinques) i znacznie niższa cena. Postanowiłam sprawdzić ich jakość.
Czy kupować drogie pędzle?
Uważam, że warto w nie inwestować, szczególnie, gdy tworzymy podręczny zestaw do makijażu na własne potrzeby. Wtedy możemy dobrać kilka sztuk pędzli wysokiej jakości i dbać o nie, używając z przyjemnością. Jednak jako wizażystka potrzebuje znacznie większego zestawu, a większość modeli pędzli kupuje po kilka sztuk. Inaczej wygląda również eksploatacja moich narzędzi pracy - czyszczę, transportuję i gubię je częściej niż posiadaczka przeciętnej kosmetyczki :). Dlatego poza "markowymi" pędzlami chętnie testuję te tańsze, traktując je jako uzupełnienie głównego zestawu.

PĘDZLE DO TWARZY
Te pędzle zachęciły mnie swoim wyglądem i obietnicą miękkiego włosia. Jest ono syntetyczne, dzięki czemu można nim nakładać wszelkie "mokre" kosmetyki - podkłady, korektory, kremowe róże itd. Równocześnie jest tak miękkie, że świetnie nadaje się do aplikacji "suchej" produktów sypkich i prasowanych. Trzonki są drewniano-metalowe, ładnie wykonane. Można je zamówić również w innych kolorach.
Pędzle były już kilkukrotnie myte - po pierwszym myciu musiałam "wyciągnąć" z nich kilka pojedynczych włosków. Teraz włosie już nie wypada. W zestawie znajduje się pięć pędzli o różnym kształcie.
Pierwszy, ostro zakończony, przypomina mi trochę Hakuro H14, jest jednak odrobinę twardszy i bardziej giętki. Świetnie sprawdza się do aplikacji podkładu i modelowania na mokro
Drugi, zaokrąglony (podobnie jak Hakuro H55) to mój faworyt do podkładu - idealnie "poleruje" cerę i nie zostawia smug. Poniżej możecie zobaczyć jak nakładam nim Revlon Colorstay - chociaż ten podkład szybko zastyga i może dawać efekt maski, to nałożony tym pędzlem wygląda bardzo naturalnie.


Trzeci, pędzel ma nietypowy kształt - włosie jest płaskie, ale ścięte pod skosem, dzięki czemu dobrze sprawdza się przy aplikacji różu lub pudru brązującego. Można nim nakładać pudry sypkie.
Czwarty pędzel, również ścięty pod skosem, ma gęstsze i krótsze włosie, dlatego dobrze sprawdzi się do nakładania podkładu lub kamuflażu w kremie. 
Piąty pędzel, płasko ścięty, przypomina mi Hakuro H50.
Porównanie obu modeli - długość i wykonanie trzonków jest podobne, Hakruo ma trochę krótsze włosie.
Jest ono również gęstsze i bardziej zbite, przez co lepiej nakłada podkład, ale zdecydowanie trudniej go doczyścić. "Podrabiany" model ma dużo bardziej miękkie włosie, lepiej sprawdzi się do "wtłaczania" pudru sypkiego.

PĘDZLE DO OCZU
Przetestowałam również podobny zestaw do oczu - ta sama jakość i rodzaj włosia, pędzelki są "miniaturami" tych do twarzy. Używam ich głównie do aplikacji korektora oraz modelowania oka. Pędzle są dość duże, dlatego nie sprawdzą się do precyzyjnej aplikacji cieni, służą raczej do blendowania.
Na zdjęciu pędzelki są świeżo umyte i jeszcze trochę wilgotne - gdy są suche, włosie jest optycznie gęstsze.
Pierwszy pędzel, duża "kulka" najlepiej sprawdza się do rozcierania kredki, aplikacji kremowych cieni czy "przyklejania" pigmentów.
Zaokrąglony, miękki pędzel numer dwa jest najlepszy do rozcierania cieni, modelowania załamania powieki i nakładania cienia bazowego.
Trzeci w kolekcji, mocno ścięty pędzel z rzadszym włosiem sprawdza się w aplikacji rozświetlacza - w okolicach oczu i na twarzy.
Czwarty pędzel, delikatnie ścięty przydaje się do nakładania korektora pod oczami - bardzo ładnie rozprowadza produkt "łącząc go" z podkładem.
Ostatni, płaski może służyć do pudrowania okolic oczu i trudno dostępnych miejsc.

W moim odczuciu jakość i wykonanie pędzli nie odbiega od tych, które do tej pory używałam. Zauważyłam nawet, że sięgam po nie chętniej podczas makijażu, ponieważ są bardzo przyjemne w użyciu, głównie ze względu na miękkość włosia.

Pędzle można zamawiać na zagranicznych stronach takich jak ebay, aliexpress czy newdress. Dostępne są również na Allegro, w wyższej cenie. W zależności od tego, ile płacimy za przesyłkę, cena pojedynczego pędzla to zazwyczaj 5-10 zł. Są to najtańsze pędzle jakich używam i sama jestem zaskoczona ich jakością.

Jakieś minusy?
- na przesyłkę czeka się nawet kilka tygodni
- po kilkukrotnym myciu drewniane trzonki mogą odkleić się od metalu - działo się to niejednokrotnie z moimi pędzlami HAKURO - wystarczy ponownie skleić trzonek Kropelką lub innym mocnym klejem
- pędzle przychodzą w plastikowym zabezpieczeniu przez co nieciekawie pachną, jednak zapach ulatnia się po pierwszym umyciu

Podsumowując, ku mojemu zaskoczeniu, tanie pędzle zagościły na stałe w mojej kolekcji. Jestem z nich zadowolona, choć nie mam dużych oczekiwań jeśli chodzi o ich wytrzymałość. Choć nic nie wskazuje, że mają rozpaść się po kilku miesiącach, to bez żalu kupię nowe - w codziennej pracy sprawdzają się świetnie. Póki co, służą mi bardzo dobrze i mogę je polecić - drugich tak dobrych, w tej cenie nie znalazłam.

Czasem zamawiam większe ilości pędzli - jeśli jesteście zainteresowane konkretnym modelem lub zestawem - piszcie :)


16 komentarze:

  1. Właśnie oczekuję na takie podrabiane pędzel i byłam pełna obaw o ich jakość. Zdarzyło mi się kupić pędzle w Biedronce, to nie nadawały się do niczego oprócz nakładania maseczki. Mam nadzieję, że podróbki się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mimo wszystko mi marzy się set Zoeva, może kiedyś pozwolę sobie na małe szaleństwo i spełnię swoje marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, warto zrobić sobie taki prezent :)

      Usuń
  3. Ja jak na razie najbardziej lubię Hakuro.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ich kilka i właśnie czekam na nową dostawę w innym kolorze trzonka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ich strasznie ciekawa i po Twojej recenzji chyba się skuszę :) Podesłałabyś mi na priv linka do nich? > monis100@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Niektóre chińskie rzeczy są naprawdę dobrej jakości, mnie ostatnio zaskoczyła jakość chińskich cieni do powiek. Jednak zakupy zdecydowanie wolę robić na allegro niż zamawiać z zagranicznych stron i długo czekać na przesyłkę :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam te pięć pędzelków do makijażu twarzy i jestem z nich na prawdę zadowolona :) Przebiły niektóre inne pędzle także... No nie spodziewałam się niczego dobrego po chińskich pędzlach a tu proszę jakie zaskoczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten zestaw tylko biały. O ile duże pędzle mi się przydają, o tyle z tych małych używam tylko jednego do blendowania cieni.
    Mam he ok roku i jestem zadowolona. Tylko duży okrągły, którego używam do podkladu musze wymienić no baaaardzo wypada z niego włosie od jakiś 2 miesięcy. Nawet jak wyjme wszystkie wystające włosie przed malowaniem, to o tak zdarza mi się, że włosie wychodzi i przykleja mi się do twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pędzel to pędzel, cena jest nieważna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakim sensie? Masz na myśli, że nie warto za niego przepłacać, bo to "tylko" pędzel? :)

      Usuń
  11. Mam ochotę na taki zestaw pędzli i już znalazłam fajny 10 pędzli za 50 zł na allegro więc chyba warto :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ponad tydzień temu zamówiłam pędzle z aliexpress. Już nie raz zamawiałam case na telefon i jakość dobra, wszystko okej.
    Jak przyjdą to na blogu pojawi się krótka notka na ich temat :)
    Zapraszam : www.phootoandstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Poprosze o namiary na te pedzle ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też miałam ten zestaw tylko z firmy Jessup (oczywiście z Ali ;) ) . Jestem z nich bardzo zadowolona po ok 3 latach użytkowania. Teraz znowu zamówiłam różne zestawy (o zgrozo , 5 albo 6 ) do przetestowania, więc jak tylko zobaczę jak się zachowują po dłuższym użytkowaniu wrzucę recenzję na swojego bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię, zachęcam do zadawania pytań - chętnie doradzę :). Chcesz się umówić na makijaż, warsztaty kosmetyczne lub sesję zdjęciową - zapraszam do zakładki KONTAKT.